Jedzenie emocjonalne. Jak nie zajadać emocji?

Emocje czasami biorą nad nami górę i wyprowadzają z równowagi. Szukając dla nich ujścia, chcemy rozładować nieprzyjemny dyskomfort, sięgając po jedzenie. Ulga niestety nie trwa długo, za to miejsce rozdrażnienia zajmują wyrzuty sumienia. Czemu właściwie zajadamy emocje i jak sobie poradzić z niezdrowym przyzwyczajaniem?

Głód emocjonalny a głód fizjologiczny

Pewnie zastanawiasz się, dlaczego dla wielu osób pierwszą, odruchową, reakcją w silnym stresie jest zajadanie emocji? Jest to uwarunkowane poszukiwaniem łatwo dostępnej odskoczni, która zredukuje poziom napięcia i przyniesie chwilowe odprężenie. Zajadanie emocji to konsekwencja pojawiającego się głodu emocjonalnego płynącego z głowy, który jest nagły i potrzebuje jak najszybszej kompensacji. Jest on na tyle wzmożony, że nie zna umiaru i prowadzi do pochłaniania niekontrolowanej ilości jedzenia, a w efekcie do przejedzenia.

Głód emocjonalny z reguły jest podyktowany konkretnymi zachciankami. Jak pokazują badania przeprowadzone w USA smutek „niwelują” lody i ciastka, zdenerwowanie – mięso, natomiast na znudzenie „pomagają” chipsy.

Zdaniem prof. Uniwersytetu SWPS, psycholożki i terapeutki Anny Brytek-Matery, „emocje wpływają na wybory i preferencje żywieniowe, warunkują ilość spożywanego pokarmu, determinują rodzaj smaku, jaki w danej chwili preferuje organizm człowieka, oraz stanowią istotny element kształtowania się nieprawidłowych zachowań żywieniowych”*.