Majówka to nie wymówka! Jak nie popłynąć z kaloriami w długi weekend?

Majówka to jeden z bardziej wyczekiwanych momentów w roku, gdy można w końcu spakować plecak i ruszyć przed siebie albo spędzić błogi weekend wśród znajomych bez wyjeżdżania z domu. Kusi słodkimi przekąskami, grillami i niekoniecznie niskokalorycznymi napojami. Co zrobić, by nie pobić w majowy weekend rekordu przyjętych kalorii i nie powitać początku miesiąca z wyrzutami sumienia pod pretekstem majówki? Mamy na to sposoby!

Odpocznij w swoim stylu

Zacznij od zaplanowania długiego weekendu, by spędzić go, tak jak lubisz najbardziej. Jeśli chcesz odpocząć od natłoku zdarzeń i intensywnego tempa pracy, postaw na spacery po lesie, czytanie książek, słuchanie muzyki albo spotkania ze znajomymi by nadrobić towarzyskie zaległości. To doskonały moment, aby zregenerować siły i naładować baterie na najbliższe tygodnie, dlatego warto zastanowić się, co doda Ci najwięcej energii.

Nie zapominaj jednak, że paradoksalnie leżenie na kanapie przez całe dni może przynieść więcej strat niż pożytku. Brak planu dnia i weekend spędzony w domu sprzyja podjadaniu dla „zabicia nudy” i ograniczeniu aktywności fizycznej do zera. Oczywiście, nikt nie mówi, że masz nagle postawić na treningowy maraton, ale spontaniczna aktywność fizyczna NEAT, to doskonały sposób, żeby odpocząć w zgodzie z potrzebami organizmu.

Dlatego odwiedzając znajomych, staraj się często zmieniać pozycje, tak aby nie siedzieć godzinami w jednym miejscu. Jeśli zostajesz w mieście, pójdź po poranne zakupy pieszo albo pojedź rowerem zamiast jechać po nie samochodem, w końcu przynajmniej tym razem nie musisz się śpieszyć. Jeśli decydujesz się na weekendowy wyjazd połączony ze zwiedzaniem, nie musisz się martwić, na pewno zrobisz zawrotną liczbę kroków i przemierzysz dziesiątki kilometrów, zwiedzając nowe miejsca i właśnie o to chodzi, by łączyć przyjemne z pożytecznym 😉.