Kiedy rutyna jest motywująca?

Opowiada Piotr Piaskowski, fizjoterapeuta i terapeuta manualny.

Czy rutyna może być zjawiskiem pozytywnym, pomocnym w procesie rehabilitacji? Jak wykorzystać tytułową rutynę do poprawy swojego zdrowia? Spójrzmy na nią z „dwóch stron medalu”: pacjenta i jego terapeuty.
 

RUTYNA FIZJOTERAPEUTY

Na rutynę w rehabilitacji można spojrzeć w dwojaki sposób. Gdy dopada ona fizjoterapeutę w codziennej pracy, zdecydowanie jest czymś negatywnym, odbierającym radość i przyjemność z wykonywanego zawodu. Czasami mówi się w takich przypadkach: „był świetnym terapeutą, ale dopadła go rutyna i wszystkich pacjentów leczy tak samo”.

Jednak czy rutyna może mieć również dla fizjoterapeuty pozytywne działanie? Ocenianie możliwości pacjenta za każdym razem w taki sam, dokładny sposób daje możliwość powtarzalności diagnostyki i obiektywnego podejścia do wyników terapii. A to również element rutyny prawda?
 

Wyobraźmy sobie, że fizjoterapeuta pracuje nad ruchomością naszego kręgosłupa i co tydzień przeprowadza prosty test skłonu w przód z dotknięciem palcami do podłogi. 

Jeśli rutynowo nie wykona go za każdym razem w ten sam sposób to wyniki mogą być kompletnie niemiarodajne, a efekt terapii „przekłamany”. Rutynowe postępowanie z góry określonymi schematami w takim przypadku jest niezbędne i jak najbardziej pożądane.

RUTYNA PACJENTA

Drugą stroną przysłowiowego medalu jest oczywiście pacjent. Z fizjoterapią jest jak z każdym treningiem: jeśli nie wykonujesz jej regularnie, nie daje dostatecznych rezultatów.
 

Codzienna rutyna wykonywania ćwiczeń jest pacjentowi niezbędna, ponieważ w przypadku długotrwałej rehabilitacji to po stronie chorego leży duża część odpowiedzialności za jej końcowy efekt. W takich przypadkach wypracowanie odpowiedniego nawyku/rutyny może być znakomitym motywatorem do codziennych ćwiczeń.

Z drugiej strony zdarza się, że brak kreatywności w procesie rehabilitacji prowadzi do rutynowego wykonywania przez pacjenta tych samych ćwiczeń, z tą samą intensywnością i takim samym obciążeniem przez wiele dni/tygodni. Takiej rutyny powinno się zdecydowanie unikać, wprowadzając nowe ćwiczenia lub stale utrudniając zalecone już wcześniej zadania ruchowe.
 

RUTYNA? TAK, ALE…

Rutyna jest nieodłączną częścią procesu rehabilitacji i nie zawsze musi mieć negatywny wydźwięk. Wprowadzenie rutynowych działań do własnego planu dnia to świetny pomysł na utrzymanie motywacji, ale tylko w przypadku gdy tego rodzaju rutyna idzie w parze kreatywnością w doborze ćwiczeń.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dowiedz się więcej